Koniec września to sezon ogłoszeń „sprzedam komplet zimówek, stan bardzo dobry”. Cena kusi, bo nowy komplet to wydatek, którego nikt nie lubi. Pytanie, które słyszymy przy stanowisku, brzmi więc: czy używane opony to rozsądna oszczędność, czy proszenie się o kłopoty? Odpowiedź uczciwa: zależy, co kupujesz i jak to sprawdzisz.
Kiedy używane opony mają sens
- Potrzebujesz jednej opony do pary, bo drugą z osi zniszczył gwóźdź w boku, a reszta kompletu ma jeszcze sporo bieżnika.
- Sprzedajesz auto za kilka miesięcy i potrzebujesz bezpiecznego, ale nie drogiego rozwiązania.
- Auto jeździ bardzo mało, na przykład jako drugie auto w rodzinie, i opony skończą się raczej wiekiem niż przebiegiem.
W pozostałych sytuacjach, zwłaszcza przy komplecie na kilka sezonów, rachunek zwykle wychodzi na korzyść nowych opon. Używana opona z bieżnikiem 5 mm ma przed sobą już tylko część drogi, a płacisz za nią mimo to niemało.
Ryzyka, których nie widać na zdjęciu
- Jazda na spłaszczonej oponie. Opona, na której ktoś przejechał kawałek bez powietrza, może mieć zniszczoną strukturę wewnątrz, choć z zewnątrz wygląda dobrze. Widać to dopiero po zdjęciu z felgi.
- Ukryte naprawy. Łata od środka nie musi być wadą, ale chcesz o niej wiedzieć. Opona z kilkoma naprawami albo z naprawą przy boku nie nadaje się do jazdy. Kiedy naprawa jest dopuszczalna, wyjaśniamy we wpisie o naprawie przebitej opony.
- Wiek. Opona może mieć dużo bieżnika i dziesięć lat. Taka guma jest twarda i gorzej trzyma mokry asfalt.
- Złe przechowywanie. Opony trzymane na słońcu albo przy grzejniku starzeją się szybciej, niż wskazuje data.
„Najdroższe opony to te, które klient kupuje tanio, przywozi do montażu, a my po zdjęciu na maszynę widzimy w środku przetarcie po jeździe na flaku. Pieniądze wydane, a opona i tak nie pojedzie. Dlatego zawsze powtarzamy: najpierw pokaż, potem płać.”
Lista kontrolna przed zakupem
- Data produkcji (DOT). Cztery cyfry w owalnej ramce na boku: tydzień i rok. Jak je odczytać, pokazujemy we wpisie o wieku opony i dacie DOT. Sprawdź datę na każdej sztuce, nie tylko na jednej.
- Głębokość bieżnika. Zmierz w kilku miejscach na obwodzie i na całej szerokości. Letnie opony warto kupować z bieżnikiem wyraźnie powyżej 3 mm, zimowe wyraźnie powyżej 4 mm. Sposoby pomiaru opisujemy w poradniku o głębokości bieżnika.
- Równomierność zużycia. Bieżnik starty z jednej strony albo „schodkami” mówi, że opona jeździła na aucie z problemem w zawieszeniu lub geometrii. Szczegóły w poradniku o nierównomiernym zużyciu opon.
- Boki. Szukaj pęknięć, siateczki drobnych rys, rozcięć i wybrzuszeń. Bąbel na boku dyskwalifikuje oponę od razu.
- Wnętrze. Jeśli możesz, zajrzyj do środka opony zdjętej z felgi. Szukaj łat, przetarć, czarnego pyłu gumy i fałd.
- Komplet tego samego modelu. Na jednej osi przepisy wymagają opon o tym samym rozmiarze, budowie i rzeźbie bieżnika, czyli w praktyce tego samego modelu. Najlepiej, żeby cały komplet był z podobnego okresu produkcji.
- Rozmiar i indeksy. Rozmiar, indeks nośności i prędkości muszą pasować do auta. Gdzie ich szukać, wyjaśniamy we wpisie o oznaczeniach na oponie.
Używane opony a montaż
Używaną oponę przy montażu traktujemy tak samo jak nową: zakładamy na felgę, wyważamy i ustawiamy ciśnienie. Różnica jest jedna. Przy używanej oponie zawsze oglądamy ją od środka, zanim pojedzie na auto. Jeśli zobaczymy coś, co dyskwalifikuje ją z jazdy, powiemy o tym wprost, zanim koło trafi na samochód.
Kupiłeś używane opony? Zamontujemy je i obejrzymy
Przyjedź z używanym kompletem na Ursynów, ul. Puławska 318. Przy montażu odczytamy daty DOT, zmierzymy bieżnik i obejrzymy każdą oponę od środka, zanim pojedzie na auto. Jeśli coś nie gra, usłyszysz to od nas przed założeniem koła, a nie po pierwszym deszczu. Zadzwoń: 22 644 87 02.
Zdjęcie w nagłówku: CEphoto, Uwe Aranas, Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0).